GMO - dobro czy zło? Argumenty za i przeciw

Igor Nazaruk
26.11.2012 , aktualizacja: 26.11.2012 20:32
A A A Drukuj
Graffiti przeciw GMO

Graffiti przeciw GMO (Fot. Picasa)

Dyskusja o zagrożeniach i zyskach z GMO podzieliła Polaków. Więcej w niej emocji niż naukowych faktów. O jednoznaczne odpowiedzi jest jednak trudno, bo podzieleni w ocenie są też specjaliści i naukowcy. Oto kilka ich argumentów
Czy rośliny GMO mogą być szkodliwe dla naszego zdrowia?

NIE. Prof. Piotr Stępień z Instytutu Genetyki i Biotechnologii UW:

Za 10 lat wszystkie uprawy na świecie będą transgeniczne, wskazuje na to dynamika wzrostu upraw GMO. Badania prowadzone od 40 lat nie wykazały szkodliwości tej technologii. Reszta to plotki.



TAK. Dorota Metera z IFOAM-EU Group - Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego:

Uprawy odmian modyfikowanych genetycznie zdominowałyby nasze tradycyjne odmiany, do których jedzenia jesteśmy przyzwyczajeni od wieków. Badania prowadzone m.in. na zlecenie rządu austriackiego na myszach i szczurach żywionych modyfikowaną soją i kukurydzą wykazały zmiany w ich narządach i metabolizmie. Badania kanadyjskie dowiodły obecności toksyny Bt z modyfikowanej kukurydzy w krwi noworodków. W USA i Wlk. Brytanii lawinowo wzrasta ilość alergii, odkąd w latach 90. wprowadzono niektóre produkty oparte na soi i kukurydzy GMO.



Czy uprawy GMO mogą zlikwidować głód na świecie?

TAK. Prof. Piotr Stępień z Instytutu Genetyki i Biotechnologii UW:

Żywność z GMO może pomóc uratować świat od głodu. Polski rolnik powinien mieć swobodę wyboru. To jego sprawa, czy chce uprawiać nasiona modyfikowane genetycznie.



NIE. Dorota Metera z IFOAM-EU Group:

Głód jest zjawiskiem politycznym. Prawie 20 lat upraw GMO nie zlikwidowało niedożywienia i ubóstwa na świecie. Biedne kraje produkują tanią soję modyfikowaną genetycznie na paszę dla świń i kur dla krajów bogatych. Jeśli taki stan się utrzyma, niebawem cała żywność będzie własnością kilku koncernów oferujących nasiona odmian GMO i pestycydy, a rolnicy w biednych krajach nie będą mogli używać nasion z własnych zbiorów.



Czy uprawy GMO bardziej opłacają się rolnikom?

NIE. Dorota Metera z IFOAM-EU Group:

Na GMO zarabia zaledwie kilka koncernów produkujących nasiona odmian modyfikowanych oraz dobrane do nich pestycydy. Te koncerty zarabiają grube miliony. Uprawiając rzepak odporny na herbicyd Roundup wprawdzie można całkowicie zwalczyć chwasty, ale trzeba zużywać coraz więcej herbicydów. Na ich sprzedaży zarabiają te same koncerny, które sprzedają nasiona.



TAK. Ewa Zimnoch-Guzowska, przewodnicząca Komitetu Fizjologii, Genetyki i Hodowli Roślin PAN:

Rośliny GMO są bardziej odporne na szkodniki i plony są większe. Rolnik zaoszczędzi na ochronie roślin. Producenci nasion GMO mają korzyści głównie z opłat licencyjnych. Dlatego powstają takie firmy jak Monsanto, największa firma produkująca nasiona GMO.



Czy żywność GMO jest tańsza dla konsumentów?

TAK Ewa Zimnoch-Guzowska, przewodnicząca Komitetu Fizjologii, Genetyki i Hodowli Roślin PAN:

Najlepiej zobrazować to na przykładzie kiełbasy. Głównym składnikiem paszy jest soja. Obecnie używa się głównie zmodyfikowanej, tańszej. A w naszym klimacie soi nie można uprawiać. Ponadto soja jest wykorzystywana do wyrobów m.in. wędliniarskich. Tak więc wyroby wędliniarskie zawierają soję GMO. Gdyby karmić zwierzęta soją niemodyfikowaną, która jest istotnie droższa, bo jest jej mało, ceny mięsa i wędlin byłyby dużo wyższe.



NIE. Dorota Metera z IFOAM-EU Group:

Wpływ ceny paszy z GMO na cenę np. kurczaków jest niewielki. Na ich cenę składa się cały system produkcji, m.in.: wielopiętrowe kurniki lub wolny wybieg, logistyka i transport na wielkie odległości lub rynek lokalny. Cenimy dobre jedzenie, a polska żywność za granicą ma coraz lepszą markę. Niestety konsument często niewiele wie o procesie produkcji. Czy świadomie kupilibyśmy taniego kurczaka, który rósł dwa razy szybciej niż w warunkach tradycyjnej hodowli, bo był żywiony soją modyfikowaną genetycznie?



opr. ignaz. na podstawie artykułów archiwalnych z "Metra".

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • Podziel się