Okupacja Sejmu trwa. Rodzice niepełnosprawnych dzieci zostają

agapias
23.03.2014 , aktualizacja: 23.03.2014 20:20
A A A Drukuj
Matki niepełnosprawnych dzieci w Sejmie

Matki niepełnosprawnych dzieci w Sejmie (Fot. Sławomir Kamiński/AG)

Rodzice niepełnosprawnych dzieci zostaną w Sejmie. Wysokość podwyżek, którą w sobotę zaproponował im premier, ich nie zadowala
Obecnie rodzice dzieci niepełnosprawnych, którzy poświęcili się całkowicie opiece nad nimi, otrzymują 820 zł (świadczenie pielęgnacyjne plus dodatek). Domagają się dwa razy tyle - 1680 zł brutto - czyli równowartości płacy minimalnej. Nie chcieli o tym rozmawiać z nikim innym poza premierem.

W piątek i sobotę premier Tusk spotkał się zatem z protestującymi. Zapowiedział, że w ciągu kilkudziesięciu godzin powstanie projekt ustawy, która podwyższy świadczenie pielęgnacyjne. We wtorek rząd podjąłby decyzję o przesunięciu środków - z budowy i remontów dróg lokalnych. Od 1 maja świadczenia wzrosłyby do tysiąca złotych netto. Od 1 stycznia 2015 r. - o kolejne 200 zł. Kwotę płacy minimalnej 1,3 tys. zł na rękę świadczenie osiągnęłyby 1 stycznia 2016 r.

Premier przekonał tylko nielicznych rodziców, którzy opuścili Sejm, reszta została.

Napisali list z prośbą o pomoc do prezydentowej Anny Komorowskiej.

Nieproszony o pomoc Jarosław Kaczyński zapowiedział natychmiast, że PiS "wykorzysta wszystkie możliwości", aby skłonić rząd do rozwiązania problemu. Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski zaproponował, by pieniądze na zwiększenie świadczeń pozyskać dzięki zlikwidowaniu finansowania z budżetu państwa partii politycznych. Z protestującymi spotkały się także Wanda Nowicka i Dorota Gardias z Twojego Ruchu. W niedzielę po południu konferencję prasową zwołał minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister powtórzył, że jedyną obecnie propozycją, jaka istnieje, jest ta przedłożona już rodzicom przez Tuska.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • Podziel się