Wielkanocne palmy kiedyś i dziś

Agata Piasecka
21.03.2013 , aktualizacja: 21.03.2013 16:17
A A A Drukuj
Łomża - targi ludowe

Łomża - targi ludowe (Fot. Jacek Babiel / AG)

Palemki wielkanocne zaczęto robić w Polsce w XVII wieku - na początku skromne, z gałązek. Te święcone obecnie są dużo bardziej kolorowe, a wymyślono je w Wilnie pod koniec XIX wieku
Zwyczaj plecenia palemek wywodzi się z biblijnych przekazów o przybyciu Jezusa do Jerozolimy - wiwatujący tłum rzucał przed wiozącego go osiołka liście palm daktylowych.

Najpopularniejsze, najwyższe, najpiękniejsze

Dla uczczenia tego wydarzenia Polacy w XVII wieku przygotowywali maiki zwane też gaikami - niewielkie, przypominające drzewka konstrukcje z gałązek, kolorowych kwiatów i wydmuszek. Tradycja ta utrzymała się do początku XIX wieku. Wtedy zaczęły królować znane do dzisiaj palemki kolorowe.

Te najbardziej popularne narodziły się w Wilnie pod koniec XIX wieku i szybko spodobały się w całym kraju. Palemka wileńska jest niewielka, spleciona z suszonych barwionych traw i kwiatów.

W Polsce najbardziej znane z wyrobu pięknych palm wielkanocnych są miejscowości Tokarnia w województwie małopolskim i Łyse w województwie mazowieckim. W Tokarni palmy komponowało się z żerdzi leszczynowych, gałązek sosnowych, kolorowej bibuły i gałązek drzew owocowych, trzymanych wcześniej w wodzie, by puściły kwiaty. Pod koniec XIX wieku do palemek zaczęto dodawać kawałki kolorowego papieru maczanego dla trwałości w glicerynie. Tego rodzaju plamy noszą nazwę góralskich.

W Łysych palemki robiło się na bazie gałązek wierzbowych i liści borówek, które przyozdabiało się kwiatkami z bibuły i kolorowymi wstążkami, zostawiając zielony czubek palmy. Taki palemki nazywane są czasem kurpiowskimi. Tradycyjnie w Niedzielę Palmową w Łysych odbywa się konkurs na najładniejszą palmę. Rok temu rywalizowało ich 250. Pierwszą nagrodę przyznano ex aequo dwóm mieszkankom miejscowości Lipinki.

Z kolei w Rabce i Lipnicy Murowanej organizowane są co roku konkursy na najwyższą palmę. Rekord padł w Lipnicy z 2008 roku - zwycięska palma była wysoka na 33,39 m.

Najchętniej kupowane w Polsce są wciąż palemki robione na modłę wileńską. Znacznie trudniej dostępne są te góralskie i kurpiowskie, ponieważ wciąż są robione ręcznie, tylko na terenie niektórych wsi. Na targach, a w Niedzielę Palmową przed kościołami, można kupić skromne palemki z bukszpanu i wierzbowych witek z baziami, przypominające te pierwsze, XVII-wieczne.

Palemkowe zwyczaje

- Dawniej domownicy uderzali się poświęconymi palemkami podczas Niedzieli Palmowej lub z okazji śmigusa-dyngusa.

- Wierzono, że przyczepione do palemki bazie mogą uchronić przez bólem gardła, dlatego je połykano. Palma miała też chronić ludzi, dom i obejście przed nieszczęściami, szczególnie przed piorunami i złymi duchami.

- Na niektórych wsiach palemki przerabiano na małe krzyże i rozkładano je na polach albo wkładano w kretowiska.

- Do tej pory w niektórych rodzinach przetrwała tradycja klepania po ramieniu poświęconą palemką i mówienia przy tym rymowanki: "Wierzba bije, nie zabije, za sześć dni, za sześć nocy, doczekamy Wielkanocy" albo "Nie ja biję, palma bije, za sześć dni, za tydzień - Wielki Tydzień, za sześć nocy Wielkanoc. Wstawaj z rana, paś barana, dam ci jajka, malowana".

Za pomoc w przygotowaniu artykułu dziękuję Patrykowi Pawlaczykowi etnologowi z Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie.

ZOBACZ TAKŻE

Zobacz więcej na temat:

  • Podziel się